| |
|
dodaj wpis
 |
 |
 |
 |
 |  |  |  | 19.10.2009 - 12:06 - Izabela Fietkiewicz-Pasze Pobyłam, pooglądałam, poczytałam. Jest wprawdzie dzień, a to "noc jest po to by pić wódkę i czytać wiersze”, ale ludzie tak chorzy na wiersz, jak mnie się przydarzyło, nie znają umiaru :) Dziękuję, Mężczyzno z „zaawansowaną nerwicą wierszy” (ładna fraza!) i życzę, Panu, i sobie, „by nie trafi do nas żaden zbyt wczesny listopad”. I ten strach rozumiem. /iza e-mail WWW19.10.2009 - 16:24
- Autor Jak zwykle w takich przypadkach, skrępowanym nieco... :) A do głowy przychodzą mi same górnolotne określenia, typu "pokrewieństwo dusz", "współodczuwanie" itp. Tak czy owak, za zrozumienie bardzo dziękuję - miło jest wiedzieć, że są jeszcze inni "chorzy na wiersz". Ukłony niskie! e-mail WWW |
|  |  |  |  |
|